RE: Centralne ogrzewanie. Czy powierzchnia użytkowa to opłata licznikowa? Wystarczy podliczyć, że za opłatę zmienną tj. ciepło które było pobierane w trakcie gdy grzejniki były odkręcone zapłaciłem przez 9 miesięcy 648 złotych( 72 z groszami miesięcznie) a na rozliczeniu jest 607( faktura jest wynajmującego z zeszłego roku
Zasad rozliczania opłat za centralne ogrzewanie w budynkach Spółdzielni Mieszkaniowej „Świt” w Drawsku Pom. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 16.09.1982 roku prawo spółdzielcze (Dz.U. z 2003 roku nr 188, poz. 1848, z późn. zmianami). Ustawa z dnia 15.12.2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. z 2013 roku poz. 1222).
przyjmując za podstawę średnie zużycie w miesiącach w których nie było zużycia ciepła na cele c.o. (np. maj – wrzesień). Koszty zużytego ciepła w jednostce rozliczeniowej (budynku) są fakturowane wg wskazań urządzenia pomiarowego w węźle. Ponieważ odbiorcą dla przedsiębiorstwa ciepłowniczego jest właściciel budynku, lub
Co radzą eksperci. aktualizacja: 02.11.2023. autor: Ludwika Wykurz. 0 4,9 /5. Sterowanie ogrzewaniem podłogowym to kluczowa umiejętność, jeżeli chcemy maksymalnie wykorzystać zalety tego typu ogrzewania. Podłogówka może być bardzo wydajna, jeżeli zwrócimy uwagę na te kilka szczegółów. Jeśli planujesz remont lub wykończenie
. Urszula Wojtyś z Dąbrowy Tarnowskiej ma 970 zł niedopłaty po ogrzewanie. Spółdzielnia mieszkaniowa przekonuje, że podzielniki ciepła są sprawne i właściwie naliczają opłaty. Urszula Wojtyś z Dąbrowy Tarnowskiej omal nie spadła z krzesła, gdy otrzymała ze spółdzielni mieszkaniowej rozliczenie kosztów za centralne ogrzewanie. Na wydruku widniała niedopłata w kwocie prawie tysiąca złotych. - Byłam pewna, że to pomyłka, bo przez dwa miesiące w sezonie grzewczym w ogóle nie było nas z mężem w domu - podkreśla roztrzęsiona pani Urszula. Oboje pracują do późnego popołudnia i grzejniki były odkręcane tylko wtedy, gdy na zewnątrz robiło się naprawdę chłodno. Postanowiła skonfrontować swój rachunek z rozliczeniem, jakie dostali sąsiedzi. - Nikt nie dostał takiej sumy do zapłacenia. Inni mieli zużyte 20 jednostek ciepła w pokoju, podczas gdy u nas było ich niby 700. To co najmniej dziwne - zaznacza. Wszystko graSwoimi spostrzeżeniami postanowiła podzielić się ze spółdzielnią mieszkaniową. Wysłano do niej serwisanta, który miał sprawdzić poprawność działania podzielników. Podpiął się do każdego z nich z komputerem i uznał, że w okresie grzewczym kaloryfer właściwie nabijał jednostki. - To jasne, że tak być musiało, bo przecież odkręcaliśmy ciepło. Nie oznacza to jednak, że taka liczba jednostek jest prawidłowa - podkreśla pani Urszula. Nie podpisała protokołu z tej wizyty. Odwołała się od takiej płatności, ale spółdzielnia przysłała jej wezwanie do zapłaty należnej kwoty. Naliczyła automatycznie odsetki od zadłużenia. Mąż pani Urszuli jest zdeterminowany, aby skierować sprawę do sądu. Tym bardziej że wczoraj w ich mieszkaniu odbyła się kolejna wizja pracownika spółdzielni. Znów nie wykryto nieprawidłowości w sprzęcie grzewczym. Ekspert to sprawdzi- Roszczenia tych państwa nie są uzasadnione - mówi krótko Mariusz Micek, prezes dąbrowskiej spółdzielni mieszkaniowej. Zauważa, że jako jedyni małżonkowie kwestionują rozliczenie za korzystanie z Jesteśmy umówieni na kolejne spotkanie z nimi. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia. W grę wchodzi ewentualnie rozłożenie na raty wyliczonej zaległości. Gazeta Krakowska postanowiła pomóc w rozwikłaniu tej zagadkowej sprawy. Skontaktowaliśmy się z Mariuszem Pietruszką, biegłym sądowym w zakresie ciepłownictwa. Obiecał, że zajmie się tym przypadkiem. - Trzeba przyjrzeć się nie tylko samym podzielnikom, ale całemu systemowi rozliczeń - mówi Mariusz że dogłębnie przeanalizuje ten przypadek. Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. Zapisz się do newslettera!Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Niedopłata w zaliczkach na centralne ogrzewanie za rok 2021 Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko – Własnościowa „Własne Mieszkanie” informuje, że za rok obrachunkowy 2021 wystąpiła niedopłata w zaliczkach wnoszonych na centralne ogrzewanie w wysokości – 9,47 zł za 1m2 powierzchni grzewczej mieszkania. Uprzejmie prosimy o uregulowanie należności do Szczegółowe wyliczenie dostępne w kasie lub księgowości Spółdzielni.
Jakiś czas temu sprzedałem mieszkanie. Przed sprzedażą zawarłem ustną umowę z kupującym, że ewentualna niedopłata za ogrzewanie zostanie pokryta właśnie przez niego. Złożyłem oświadczenie do administracji, że wspomniane koszty za ogrzewanie pokrywa kupujący (oświadczenie było bez jego podpisu). Jak się okazało, nabywca mieszkania złożył podobne pismo, lecz wskazał, iż to ja pokrywam ewentualną niedopłatę. Ponadto kupujący miesiąc po nabyciu mieszkania zlecił wykonanie międzyodczytu, o czym nie raczył mnie poinformować. Ostatecznie zostałem obciążony fakturą za ogrzewanie. Zaznaczam, że w akcie notarialnym zostało zapisane, iż wszelkie koszty powstałe po podpisaniu aktu będą pokryte przez kupującego. Natomiast w regulaminie spółdzielni mieszkaniowej widnieje zapis, iż sprzedającego (w momencie sprzedaży mieszkania) można obciążyć za koszty ogrzewania do wartości wpłaconych zaliczek. Już dwa razy odwoływałem się od decyzji administracji – bez skutku. Co jeszcze mogę zrobić? Niedopłata za ogrzewanie po sprzedaży mieszkania Z przedstawionego stanu faktycznego sprawy wyraźnie wynika, iż na mocy umowy sprzedaży kupujący zobowiązał się do pokrycia wszelkich kosztów powstałych po dniu sprzedaży mieszkania. Taka umowa jest wiążąca jedynie dla stron (kupującego i sprzedającego), ale już nie dla osób trzecich, takich jak spółdzielnia mieszkaniowa. W stosunkach ze spółdzielnią wiąże Pana regulamin, który de facto jest zbieżny z Pana ustaleniami umownymi poczynionymi z kupującym mieszkanie. Skoro w regulaminie spółdzielni wskazane jest, iż sprzedający odpowiada do wysokości zaliczek na opłaty za ogrzewanie, które są jedynie prognozowane (nie zaś oparte o faktyczne zużycie), to w przypadku rozbieżności pomiędzy zaliczkami a faktycznym zużyciem ewentualna nadpłata lub niedopłata będzie obciążać już kupującego i to do niego spółdzielnia powinna wystąpić z roszczeniami, a on ewentualnie może dokonać rozliczeń ze sprzedającym. Niestety w chwili, w której spółdzielnia mieszkaniowa nie kieruje roszczeń do kupującego, a jedynie do sprzedającego – nie ma Pan możliwości złożenia jakiegokolwiek formalnego zażalenia. Może Pan jedynie cierpliwie odpowiadać na pisma administracji, wskazując, iż nie uznaje Pan roszczeń dotyczących rozliczenia ciepła oraz podtrzymuje Pan swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w poprzednich pismach. Dobrze byłoby także załączyć do Pana pism kserokopię aktu notarialnego i regulaminu spółdzielni. Jeżeli to wszystko nie przekona spółdzielni mieszkaniowej, to – aby dochodzić zapłaty faktury za ogrzewanie – zmuszona będzie wystąpić przeciwko Panu na drogę postępowania sądowego i wykazać jednoznacznie, iż do zużycia poszczególnych jednostek ciepła doszło przed dniem sprzedaży mieszkania, co biorąc pod uwagę, iż w dniu sprzedaży nie był przeprowadzony odczyt liczników, może być utrudnione. Gdyby sprawa trafiła jednak do sądu, to powinien Pan w trybie art. 84 Kodeksu postępowania cywilnego poprosić sąd rozpatrujący sprawę o zawiadomienie kupującego o toczącym się postępowaniu. Ułatwi to bowiem Panu ewentualne dochodzenie roszczeń od kupującego, choć kluczowe w tym wypadku będzie wykazanie, kiedy rzeczywiście poszczególne jednostki ciepła zostały zużyte i czy miało to miejsce przed dniem sprzedaży mieszkania, czy też już po tym dniu. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Zapytaj prawnika - porady prawne online .
Witam,na początku roku otrzymałem rozliczenie. Dopłata do wartości zawartej w miesięcznej opłacie wyniosła około 2200PLN. Ogrzewanie jest rozliczane na podstawie podzielników ciepła. Blok ponad 50 lat, ocieplony, chyba w całym bloku okna plastikowe, na klatce schodowej też. Większość lokatorów w podeszłym wieku, więc wiadomo jak grzeją. Ja mam małe dziecko więc nie mogę sobie pozwolić na Syberię w domu, ale temp. około 21 st. C to nie jest grzanie na "cały gwizdek".W internecie można znaleźć reportaże związane z tym tematem. W jednym z nich specjalista od ogrzewania podał informację, że podzielnik może mięć błąd pomiaru do 800%. Dodam, że w reportażu widać na materiale filmowym te same podzielniki, które są u mnie w domu (DOPRIMO PICO, jednej z największych firm zajmujących się tym, zresztą ta firma zajmuje się rozliczeniem dla naszej wspólnoty). Jak wiadomo jednak podzielnik nie jest urządzeniem pomiarowym, więc nie musi posiadać żadnych do zarządcy budynku pismo (w określonym przez nich terminie 30 dni kalendarzowych), w którym poprosiłem o wyjaśnienie kilku kwestii. Na odpowiedź czekałem prawie 2 miesiące (przy okazji pierwsze pytanie - czy jest jakiś termin na odpowiedź określony przez prawo?).w piśmie pytałem między innymi o atesty, jakie posiadają podzielniki, poprosiłem ekspertyzy podzielników przez niezależną instytucję, oraz poprosiłem o przedstawienie projektu modernizacji instalacji grzewczej. Modernizacja taka miała oczywiście miejsce (założenie zaworów termostatycznych, podzielników, wielu mieszkańców wymieniło grzejniki, budynek został ocieplony). Po konsultacji ze specjalistą od ogrzewania dowiedziałem się, że taki projekt musi istnieć i musi zawierać przede wszystkim nastawy wszystkich grzejników (kryzowanie zaworów). Jeśli nastawy nie są zgodne z projektem (w końcu ludzie się doktoryzują w tym temacie i jest cel we wszystkich wyliczeniach) i np. w każdym mieszkaniu grzejniki grzeją inaczej, to budynek jako całość bardzo traci na sprawności energetycznej, a dodatkowo powoduje to przekłamania odczytu podzielników (inny rozkład temperatur na powierzchni grzejnika). Poprosiłem również o informację, czy współczynniki korekcyjne były zmienione w moim mieszkaniu po wymianie zajmująca się rozliczeniem kosztów ogrzewania (i będąca producentem podzielników) poinformowała mnie, że podzielniki są zgodne z wymienionymi normami i przekazał mi kopię deklaracji zgodności (o żadnych atestach, czy homologacjach oczywiście nie wspomnieli). Poinformowali mnie również, że mogą wysłać podzielniki do swojego "autoryzowanego" laboratorium w Niemczech, które dokona ekspertyzy (wynik badania oczywisty, zresztą prosiłem o niezależną ekspertyzę). Odnośnie współczynników korekcyjnych otrzymałem jedynie informację, że są ustalane na podstawie informacji podanych przez zarządcę budynku (jednak to oni spisywali papiery po wymianie grzejników na zupełnie inny typ).Zarządca budynku odpowiedział ze swojej strony lakonicznie, że nie posiada projektu instalacji CO ponieważ nie został przekazany przez poprzedniego zarządcę. A o ile mi wiadomo to taki projekt jest podstawą do jakiegokolwiek jeszcze na koniec, że u mnie nastawy grzejników były poza wszelkimi normami (brak kryzowania = za wysoki przepływ i niska sprawność grzejnika), więc mam uzasadnione podejrzenie, że w całym budynku są one raczej podzielnik na grzejniku, którego nie używam w ogóle (w kuchni) wykazał mi zużycie takie, jak większość lokatorów ma w całym mieszkaniu. Niestety nie da się udowodnić, że grzejnik był zakręcony cały czas. Ilość "jednostek" na podzielnikach w moim mieszkaniu to około 1/5 wszystkich w bloku. Dodatkowo nie udzielono mi jasnej informacji, dlaczego koszt ogrzania całego budynku w kilku ostatnich latach wzrósł o około 15% (przy wzroście cen ciepła o około 20%), a ilość jednostek na podzielnikach wzrosła o prawie 100%.Teraz mam pytanie, czy faktycznie brak projektu i wszystkie inne nieścisłości mogą być podstawą do podważenia całego rozliczenia? Jaki mam teraz czas na kolejne pismo do zarządcy (skoro ja czekałem prawie 2 miesiące)? Czy muszę uiścić tą opłatę, a następnie dochodzić jej zwrotu? Chcę teraz zażądać sprawdzenia, czy nastawy w budynku są zgodne z projektem (nie istniejącym). Przede wszystkim proszę o poradę, jak dalej postąpić, żeby nie zaprzepaścić argumentów, które sami oddali w moje góry dziękuję i pozdrawiamGrzesiek
niedopłata za centralne ogrzewanie